OSTATNI DZIEŃ WYPRZEDAŻY! | RABATY DO -70%

2024-03-06

Pirotechnika na strajkach rolników

9 lutego w odpowiedzi na niekorzystne dla rolników decyzje EU na drogi w całej Polsce wyjechały ciągniki rozpoczynając ogólnopolskie protesty. 

Strajk generalny ogłoszony przez Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność” objął blokadę wszystkich przejść granicznych Polski z Ukrainą oraz blokadę dróg i autostrad we wszystkich województwach.

Mieszkańcy wsi protestują przeciw niekontrolowanemu napływowi produktów rolnych spoza Unii Europejskiej.

Największym problemem jest importowane tanie zboże z Ukrainy, głównie pszenica, jęczmień i kukurydza.

Przez zalew ukraińskiego zboża w polskich magazynach zalega ponad 20 milionów ziarna.

 

Rolnicy odpalają świece dymne, race i petardy

Płoną nie tylko opony.  

Protestujący chcąc skłonić rząd do interwencji i zajęcia się problemem chwytają się różnych sposobów. 

Sięgają między innymi  po pirotechnikę.

Rolnicy odpalają świece dymne, race i petardy.

Wśród powiewających polskich flag płoną czerwone flary. 

Na ulicach widać czerwony, biały, pomarańczowy i zielony dym.

Co jakiś czas słychać huk petard.

6 marca rolnicy po raz drugi blokują Warszawę. 

Fajerwerki towarzyszą wielu wydarzeniom społecznym. Obecne są od lat na Marszu Niepodległości, podczas rocznic powstań i innych obchodów państwowych.

Jak widać pirotechnika znajduje swoje miejsce także podczas ogólnopolskich strajków.

Warto dodać, że strajki rolników odbywają obecnie się w wielu krajach Europy. Najbardziej radykalne formy przybierają w Belgii. Na tle strajków w Brukseli, protest polskich rolników przebiega spokojnie, a wyroby pirotechniczne stosowane są w bezpieczny sposób.

Dlaczego rolnicy strajkują w Polsce?

Przyczyny protestów rolników w Polsce mają swoje źródło nie tylko w krajowych, ale i w europejskich regulacjach. W centrum niezadowolenia leży polityka rolna Unii Europejskiej, która wprowadza szereg ograniczeń uznawanych przez rolników za zbyt rygorystyczne. Protestujący szczególnie krytykują programy takie jak "Zielony Ład" oraz "Fit for 55", uznając je za obciążające sektor rolny niepotrzebnymi przepisami. Reprezentujący rolników, Sidor podkreśla determinację w walce o zmianę tych przepisów, które według niego szkodzą polskiemu rolnictwu.

Dodatkową kwestią podnoszoną przez rolników jest problem importu tanich produktów rolnych z Ukrainy. Zwracają oni uwagę na nierówną konkurencję wynikającą z różnic w regulacjach jakościowych, co stawia polskich producentów w niekorzystnej pozycji. Ta sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana, biorąc pod uwagę, że Polska, jako członek unijnego rynku, nie ma możliwości wprowadzenia własnych ograniczeń w tej materii. Rolnicy apelują do Unii Europejskiej o rozwiązanie tej problematyki, podnosząc zarzuty o promowanie produktów z Ukrainy kosztem lokalnych producentów. Rolnicy wskazują na potrzebę szerokiej debaty na temat tych i innych zagadnień, mających bezpośredni wpływ na kondycję polskiego sektora rolnego.

Jak wyglądają strajki rolników w pozostałych krajach Europy?

Rolnicy z całej Europy jednoczą się w ramach szeroko zakrojonych protestów, które obejmują wiele państw członkowskich. Zainicjowane w Polsce i Rumunii, strajki rolnicze szybko rozprzestrzeniły się na inne kraje, wywołane niezadowoleniem z braku odpowiedzi Unii Europejskiej oraz poszczególnych rządów na import tanich produktów rolnych z Ukrainy. Polska i Rumunia, leżące najbliżej Ukrainy, jako pierwsze odczuły skutki napływu ukraińskiego zboża, cukru, mięsa oraz owoców.

Protesty z czasem objęły także kraje Europy Zachodniej takie jak Niemcy, Belgia, Holandia, Irlandia, Francja, Hiszpania czy Portugalia, gdzie rolnicy również zgłaszali swoje niezadowolenie z polityki rolniczej prowadzonej przez UE. Przyczyną rozprzestrzeniania się protestów było ogólne niezadowolenie z reakcji Brukseli na import produktów rolnych z Ukrainy, a także dodatkowe kwestie krajowe takie jak dopłaty do paliwa czy wsparcie dla specyficznych sektorów rolnictwa.

Sytuacja nie wykazuje oznak deeskalacji, wręcz przeciwnie, protesty nabierają na sile z każdym tygodniem. Rolnicy z różnych części Unii Europejskiej również planują dalsze akcje. Szczególnie ważnym wydarzeniem ma być protest w Brukseli, planowany na 4 czerwca, na dwa dni przed rozpoczęciem wyborów do Parlamentu Europejskiego.

pixelpixelpixelpixel